poniedziałek, 29 lipca 2013

Rozdział 2

Wszystko co tu się dzieje jest zmyślone. Bohaterowie mają tylko wygląd i nazwiska które posiadają ludzie z tego opowiadania. Cechy charakteu są nie prawdziwe. To znaczy ,że nie są tacy na prawdę.!

 "Jeden pocałunek mężczyzny może zniszczyć całe życie kobiety"

-Tak, to ci którzy myślą ,że są fajni ? Kojarzę - odeszłam lekko popychajac Stylesa moim ciałem.....

W budynku zostałam przywitana przez rudowłosą dziewczyne stojącą na recepcjii oraz wysokiego mężczyznę ,mającego zaprowadzić mnie do sali w której Amelia miałe sesję. Weszliśmy do dużej windy naciskając przycisk z numerkiem dziesięć. Zanim się obejrzałam już byliśmy do góry. 
Przechodząc przez rozpromieniony korytaż napotykaliśmy różne osoby ,ale wszystkie były uśmiechnięte. Ciekawe dlaczego ? Gdy doszliśmy do pewnych drzwi z napisem "Hello". Czarnoskóry otworzył je ,a to co tam zobaczyłam przerazioło mnie. 
Moja siostra pozowała do zdjęcia z pięcioma chłopakami ,a jednym z nich był loczek spotkany przezemnie
dużo wcześniej. Tylko jakim cudem Styles znalazł się tu tak szybko ? Przecież to ja pierwsza wchodziłam do budynku.
Gdy fotograf zrobił kilka zdjęć Amelia podeszła do mnie i mocno mnie przytulila.
-Cześć siostrzyczko co ty tu robisz ? -zapytała zadowolona
-Przyszłam się z tobą zobaczyć. Wiesz za zwyczaj widujemy się tylko w weekendy.
-Kochana jesteś - dziewczyna jeszcze mocniej mnie obieła. po czym dodała -Zaraz mam przerwę więc możemy iść coś zjeść. Pokiwałam twierdząco głową i spojrzałam się na Harr'ego. Chłopak przyłapał mnie na gorącym uczynku , lekko przegryzł swoją wargę i szybkim krokiem zmierzał ku mnie.
-Harriet myślałem ,że za bardzo cię obrzydzam ,a ty cały czas się na mnie patrzysz - zamurowało mnie kompletnie nie wiedziałam co powiedzieć. Myślałam tylko o tym by odwrócić się i wyjść  ,ale musiałam coś powiedzieć ,żeby nie wyjść na idiotk.
-No wiesz oczy mam po to by patrzały na ładne rzeczy ,a ty się do nich zaliczasz - posłałam mu zabawiacki uśmieszek ,który on odwzajemnił tym samym. Pożegnałam się z nim i wyszłam z siostrą na lunch.

        ***
Prubowałam przejść przez tłumy nietrzeźwych nastolatków w poszukiwaniach Codi'ego. Nigdzie go nie widziałam dlatego postanowiłam wysłać mu SMS'a. 


Nie dostawałam odpowiedzi zbyt szybko co mnie bardzo wkurzyło. Cieszyłam się ,gdy w mojej kieszeni zabrzamiał znany mi dżwięk przychodzącego SMS'a. Szybko wyciągnęłam go i natychiastowo przeczytałam wiadomość. 

Jak powiedział ,a raczej napisał tak zrobiłam usiadłam na krześle przy barze obserwując nawalonych ludzi. Moją uwagę przykuł ciomnowłosy chlopak. Stał i mi się przyglądał. Wydawało mi się ,że znam go ,ale skąd nie miałam pojęcia. Odwróciłam się do barmana by uniknąć kontaktu wzrokowego z mężczyzną.
Zamówiłam drinka i zaczełam go pić. Czułam jak płyn przepływa przez moje żyły. Obróciłam się ,a przede mną stał ciemnowłosy. Trochę się przeraziłam jego spojrzenia. W ogóle cały był przerażający.  Nie w moim stylu bać się ,ale on na prawdę był straszny. 
-Zatańczysz ? -zapytał oczekując odpowiedzi na zadane pytanie 
-J... Ja ? - chłopak pociągnął mnie w stronę młodzieży przyciągnął do siebie. Złapał za moje biodra ,a moje ręce delikatnie położył na swojej szyi. Czułam się skrępowana ,ale on wręcz przeciwnie. 
-Jak masz na imię śliczna ? 
-Ha..Harriet - wyjąkałam powoli 
-Zayn - wyszczerzył się , jedną ręką złapał za moją brodę i uniusł ją tak by nasze oczy polożone były w jednej lini. Chłopak przyciągnął mnie jeszcze bliżej swojej umieśnionej klatki piersiowej ,która okryta była ciemnogranatową koszulą. 
Odepchnęłam go lekko od siebie na co się zaśmiał. Zayn był bardzo przystojny ,ale także straszny. Bałam się go pod każdym względem. 
Mężczyzna przyłożył swoje usta do  mojej szyi po czym zaczął ją całować. Ja bez zawahania powiedziałam słowo które najwyraźniej go wkurzyło 
-Zayn Nie! - chciałam uderzyć go w twarz ,ale ten złapał mnie za nadgerstek po czym delikatnie go pocałował.  Był silniejszy ode mnie. 
-Boisz się mnie ? -zapytał ze strachem w oczach. Nic mu nie odpowiedziałam ,a mój ciężki oddech stykał się z jego ramieniem. - Nie musisz -zrobił chwilową pauzę i dodał - Nic ci nie zrobię - znów delikatnie musnął ustami moją szyją. To było przyjemne uczucie ,ale nie mogłam pozwolić na takie coś. Chciałam coś zrobić ,ale nie ,mogłam. W jego towarzystwie coś się ,ze mną stało. Straciłam panowanie nad własnym ciałem. Ale dlaczego ? Chłopak był podniecający lecz bardzo się go bałam. 
Nie mogłam przezwyciężyć tego strachu. Chicho jęknęłam gdy chlopak szukał czegoś w moich kieszeniach. Wyciągnął z jednej telefon po czym zaczął coś tam wpisywać. Nagle usłyszałam dźwięk dochodzącego SMS'a. Zorientowałam się ,że Zayn tylko wpisywał swój numer. To był dobry pretekst by dotknąć mojej pupy....

Od autorki:  Drugi rozdział już jest. W komentarzach wyraźcie swoją opinię na jego temat. 
Zayn w tym rozdziale nie widział Harriet na sesji zdjęciowej ,ale ona go tak lecz nie może sobie tego za bardzo przypomnieć. Chlopak ją przeraża ,a on próbuje być tylko miły :) Pozdrawiam 






4 komentarze:

  1. Zajebisty,czekam na next :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie mogę się doczekać następnego.

    OdpowiedzUsuń
  3. Zajebisty rozdział. Czekam na następny :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Dawaj next rozdziały . ; ) . Są mega ♥

    OdpowiedzUsuń