sobota, 27 lipca 2013

Rozdział 1

Szłam szarymi ulicami Londynu wpatrując się w przechodzących nimi ludzi. Nie żeby mnie to interesowało ,ale nic innego do roboty nie mam. Zostało mi jedynie to. Nie należę do osób ,które mają zaplanowany każdy dzień lub użalają się nad sobą ,ponieważ nie mają co ze sobą zrobić. Ja działam spontanicznie po prostu robię co chcę i to na co mam ochotę ,a w tej chwili chcę nie mam zbyt dużych wymagań. Uśmiechnęłam się sama do siebie i to było dziwne bo rzadko to robię.
Postanowiłam ,że przejdę się do siostry ,która w tej chwili ma sesję zdjęciową na okładkę magazynu "Glamour". Ojciec mówi ,że tylko ona w tym domu wyszła na ludzi. Niestety takie życie ktoś musi być gorszy ,a ktoś lepszy. Ale to nie moja wina ,że byłam światkiem zabójstwa matki. To całe zdarzenie strasznie mnie zmieniło. Dobra nie myśl już o tym - powiedziałam cichutko pod nosem by nikt nie mógł usłyszeć.
Dochodziłam już do wielkiej fontanny poozdabianej różnymi przedziwnymi znakami i wtedy poczułam jak w tylnej kieszeni coś mi wibruje.Dostałam SMS'a

Od: Cody ♥ Mój słodziak 
Cześć księżniczko ,może poszalejemy trochę dzisiaj ? 

Propozycja była kusząca ,ale nie wiem czy dam  dziś radę. Co ja mówię pewnie ,że dam no bo co innego mogę robić.

Do: Cody ♥ Mój słodziak 
Dobrze koleżko. Gdzie i o której. Muszę kupić trochę towaru bo ostatnio mi się skończył :P

Nie lubił gdy kupowałam marihuanę czy amfetaminę ,ale niestety uzależnień nie da się zwalczyć. Starałam się ,ale nie wyszło. Życie jest krótkie trzeba z niego korzystać.Gdy się ćpa jest jeszcze krótsze ,ale jak człowiek krócej żyje mniej cierpi.

Od: Cody ♥ Mój słodziak 
Harriet znowu !? Obiecałaś ,że to był ostatni raz przecież wiesz co o tym sądzę ,prawda ? Impreza w barze "U Johna" o 19:30. Pamiętaj co ci mówiłem. Pa :* 

Po co mu to napisałam teraz będzie na mnie zły przez jakiś tydzień ,ale ja go przeproszę powiem ,że nigdy więcej już nie zażyję narkotyków ,a on wciśnie mi swoją kolejną pouczającą gadkę. To cały Cody ,ale na razie nie mam zamiaru się tym przejmować. Właśnie wchodziłam po wielkich marmurowych schodach gdy przez przypadek się potknęłam. Wszyscy się na mnie patrzyli co za wstyd.
-Zobaczcie jaka ciamajda !-krzyknął jakiś chłopak śmiejąc się równocześnie
-Lepiej naucz się chodzić -dodał.
-Przesadziłeś koleś masz w mordę. -podniosłam się , podeszłam do niego po czym przywaliłam mu z pięści w twarz. Młody mężczyzna patrzyła na mnie ze strachem w oczach i uciekł. Hah bał się mnie DZIEWCZYNY. Co za człowiek..
-Uciekaj i pamiętaj że mną się nie zadziera - jak miło było wypowiedzieć te słowa ,ale przecież to ja jestem królową aroganci i chamstwa. Obróciłam się ,a ku moim oczom ukazał się słodki chłopiec z lokowatą czupryną. Przystojniak patrzył na mnie zagryzając lekko wargę i zaczął klaskać. Sama nie wiem dlaczego. Podszedł do mnie przyglądając mi się tak jak bym była nie normalna.
-Czy ze mną jest coś nie tak ?A może z tobą ? Patrzysz się tak jak byś nigdy nie widział człowieka.
-Uwierz widziałem - wyszczerzył swoje białe ząbki i dodał - Po prostu nigdy nie widziałem ,żeby dziewczyna pogoniła chłopaka. Zaimponowałaś mi ,a tak w ogóle to jestem Harry - loczek wyciągnął swoją rękę na moją osobę. Chyba czekał ,aż ją uścisnę ,ale ja tylko na nią spojrzałam i pokiwałam głową zaprzeczająco.
-Jestem Harriet.
-A wiec Harriet co cię sprowadza do redakcji "GLAMOR" ? -zapytał
-Co cię to obchodzi ?
-Po prostu zastanawiam się co tu robisz. Może jesteś modelką ?
-W życiu!
-Fotografem ?
-Oszalałeś to najnudniejsza rzecz na  świecie.
-Stylistką ?
-Masz zamiar zgadywać ? Jeśli tak to powiem ci co tu robię. Po protu odwiedzam siostrę ,a ty co tu robisz ? Może ty jesteś modelem ? Jesteś nie za brzydki.
-"Nie za brzydki" ? Oszalałaś jestem sexy. Każda dziewczyna chciała by pójść ze mną na randkę.
-A to niby dlaczego ? I po pierwsze nie chciała bym iść z tobą na randkę.
-To ty nie wiesz kim jestem ?
-Jak bym wiedziała to bym się nie pytała.
-Harry Styles from One Direction mówi ci to coś ?
-Tak to ci ,którzy myślą ,że są fajni ? Kojarzę - odeszłam lekko popychając Stylesa moim ciałem....

Od autorki:  Pierwszy rozdział i jak się podoba ? Myślę ,że jest trochę nudnawy ,ale to się zmieni obiecuję. Proszę o komentarze ,a gdy blog się spodoba także o obserwacje. Pozdrawiam.
Jeszcze zapomniałam dodać ,że zrobiłam zwiastun KLIK

3 komentarze:

  1. fajne pisz dalej;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Zajebisty dawaj next ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. JUŻ SIĘ NIE MOGĘ DOCZEKAĆ NASTĘPNEGO ROZDZIAŁU BARDZO MI SIĘ SPODOBAŁ TWÓJ BLOG I DODAŁAM CIĘ DO OBSERWOWANIA ;)

    OdpowiedzUsuń